Geoblog.pl    stock    Podróże    Rodzinnie po Uzbekistanie    Na chwilę do Tadżykistanu
Zwiń mapę
2026
02
lip

Na chwilę do Tadżykistanu

 
Tadżykistan
Tadżykistan, Sarazm
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1640 km
 
Plan na dzisiaj przewidywał przekroczenie granicy z Tadżykistanem i zwiedzenie pobliskiego miejsca z listy UNESCO. Z Samarkandy do granicy jest tylko godzina drogi, więc liczyłem na to, że uda się szybko obrócić dodając kolejny kraj oraz punkcik do listy miejsc z listy UNESCO. Myślałem nawet, żeby pojechać tam samochodem, ale to by zajęło znacznie więcej czasu. Piechotą też nie było super szybko, ale w 30 minut się udało. A więc jest Tadżykistan, mój kraj nr 113, Kasi nr 75, Adama nr 63, a Martyny nr 57!

Wymieniłem u cinkciarza kasę i przepłaconą taksówką udaliśmy się do położonego jakieś 10km od granicy Sarazmu. Sarazm to jedno z najstarszych osiedli miejskich w Azji Środkowej, zasiedlone już od 5000 tysięcy lat (co dumnie prezentują Tadżycy na tablicach informacyjnych). Samo miejsce dla zwiedzających jest mało spektakularne, ale tego należało się spodziewać – prehistoryczne wykopaliska właśnie takie są. Jest tu kilka stanowisk, które mogłyby być znacznie lepiej opisane – obecnie opisy (na szczęście w trzech językach – tadżyckim, rosyjskim i angielskim) koncentrują się na historii wykopalisk, a nie za bardzo na tym, co tu było i do czego służyło. Na szczęście na miejscu jest niewielkie muzeum, do którego przeniesiono mniej cenne artefakty. Te bardziej cenne są w pobliskim Pandżakencie, jeszcze bardziej cenne – w Duszanbe, a najcenniejsze w Moskwie lub Sankt Petersburgu. Dzięki muzeum można sobie trochę wyobrazić jak wyglądało tu życie 5000 lat temu, ale to marna pociecha. Bracia Tadżyków Turcy (ich języki są do siebie dość podobne, pochodzą z tej samej rodziny) powinni ich nauczyć, jak przygotować do zwiedzania prehistoryczne stanowiska archeologiczne. Najlepszym przykładem jest nieopisywane tutaj Catalhoyuk, w którym Turcja wykonała fantastyczną robotę i pozostaje dla mnie wzorem jak powinno się pokazywać archeologię.

Zwiedziliśmy Sarazm w jakąś godzinę i wróciliśmy na granicę, którą udało się przekroczyć trochę szybciej. Tym oto sposobem „zaliczyliśmy” Tadżykistan w jakieś 2 godziny. Nie lubię tak zwiedzać krajów, a to już trzeci, który tak potraktowałem – podobnie było w Paragwaju (wypad na 3h w celu zwiedzenia misji jezuickich) oraz Hondurasie (przekroczenie granicy, kilkanaście kilometrów do Copan, zwiedzanie, po czym powrót). Do każdego z tych krajów kiedyś jeszcze wrócę, a do Tadżykistanu pewnie najszybciej – zostały mi tu jeszcze 3 miejsca z listy UNESCO.

Po przekroczeniu granicy odbiliśmy zaraz w prawo, jadąc dobrymi, złymi i fatalnymi drogami do Gór Zomin. Ciocia Google mnie przestrzegała, żeby wybrać drogę przez Dżyzak i Zomin, ale jej nie posłuchałem i wybrałem krótszą przez Usmat i Bachmal. Droga była wprawdzie krótsza, ale w tragicznym stanie – cieszyłem się, że nie zgubiłem tablic po raz drugi. Za to po przekroczeniu granic Parku Narodowego Gór Zomin (strażnik wpuścił nas za darmo, zdziwiony chyba, że zobaczył obcokrajowców na tej zapomnianej granicy parku) droga zmieniła się w świetny asfalt, który taki pozostał aż do końca.

Góry Zomin to bardzo popularna atrakcja turystyczna, prawdopodobnie głównie dla mieszkańców stolicy – z Taszkentu można tu dojechać w mniej niż 4 godziny. Są świetnie zagospodarowane turystycznie – hoteli i restauracji jest sporo, a głównymi atrakcjami parku są gigantyczny wiszący most (wjazd 60 tys. somów czyli 5 USD) oraz równie gigantyczna tyrolka (wjazd 150 tys. somów czyli 13 USD – naprawdę jak za darmo; za podobną atrakcję w Zimbabwe trzeba było zapłacić bodajże 70 USD). Most i tyrolka są przeciągnięte ponad wąwozem liczącym 400 metrów głębokości i zapewniają fantastyczne widoki. Martyna strasznie chciała pojechać tyrolką, ale nic z tego – wstęp od 12 lat i 45 kg wagi, a ona żadnego z tych parametrów nie spełnia.

Odwiedziliśmy Góry Zomin, bo jest to potencjalna kandydatura Uzbekistanu na listę UNESCO w 2028 r. Nie jestem do końca przekonany, czy spełnią kryteria, ale jakiś potencjał to miejsce ma…
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (8)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
stock
Wojtek
zwiedził 61.5% świata (123 państwa)
Zasoby: 727 wpisów727 2930 komentarzy2930 8851 zdjęć8851 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
28.06.2026 - 03.07.2026
 
 
06.03.2026 - 15.03.2026
 
 
18.01.2026 - 25.01.2026