Dzisiejszy dzień wiódł szlakiem jednego z największych wojowników w dziejach ludzkości – Timura zwanego też Tamerlanem. Nie jest przypadkiem, że wojownik ów był też jednym z największych morderców w dziejach ludzkości. Timur zostawił po sobie wspaniałe zabytki w Szakrisjabz i w Samarkandzie, które dziś zwiedziliśmy. Znowu nie za wiele o nich powiem, robiąc dygresję na temat bohaterów. Sytuacja z Nawrockim, Zełeńskim i upamiętnieniem UPA jest do tego idealnym powodem (dla potomnych czytających to po latach – sprawdźcie, dlaczego Zełeński zwrócił w czerwcu 2026 Order Orła Białego), ale celowo nie chcę się tu bawić w politykę. Nie opowiadając się po żadnej stronie przytoczę tylko przewrotne analogie.
W Uzbekistanie Timur to postać legendarna, wielki bohater zasługujący na ogromne pomniki w Szakrisjabz i Samarkandzie (na pewno jest jeszcze wiele innych). Był to jednocześnie niewiarygodnie okrutny zdobywca, liczbę ofiar jego podbojów szacuje się na nawet 17 milionów istnień i około 5% populacji świata (zdecydowana większość, a jakże, to cywile)! Gdyby taki chwat walczył w czasach ze współczesną gęstością zaludnienia, mógłby pewnie zabić i ze 200 milionów ludzi, a więc przy nim taki Hitler to cienki bolo (choć po prawdzie Hitler zrobił swoje w znacznie krótszym czasie). Na kościach tych ofiar zostały zbudowane wspaniałości Samarkandy, szczególnie, że najcenniejsi rzemieślnicy często byli nielicznymi ocalonymi z masakr i zostali właśnie do Samarkandy przewożeni.
Dlaczego czcić takiego arcy-mordercę? Nie wystarczy, że oglądamy te wspaniałe meczety, mauzolea i medresy? Co Timur, poza tymi pomnikami, wniósł do kultury czy państwowości Uzbekistanu? Nie można powiedzieć, że był Uzbekiem, nie mówił też po uzbecku. Traf chciał, że na terytorium dzisiejszego Uzbekistanu miał swoją stolicę, ale przecież okoliczne (obecnie uzbeckie) chanaty traktował tak samo brutalnie, jak Persję czy Indie.
Żeby nie było, my też mamy podobne przykłady. Bolesław Chrobry był również bezwzględnym i okrutnym wojownikiem, który bez względu na wszystko chciał poszerzać granice imperium. Ukraina również ma – Jarosław Mądry był taki sam, jak Chrobry. I Bolek, i Jarek, są dziś czczeni w Polsce i Ukrainie. Moim zdaniem nawet słuszniej, niż Timur w Uzbekistanie, bo obaj są symbolami polskiej i ruskiej państwowości.
Co to ma wspólnego z Nawrockim, Zełeńskim i UPA? Literalnie patrząc wszystko, patrząc kontekstualnie – bardzo niewiele. Słusznie patrzymy na ludzi w kontekście czasów (i obowiązującego standardu moralnego), w których żyli. Inaczej też traktujemy zbrodnie sprzed niewielu lat od tych sprzed lat wielu. Trudno jest czasem wyważyć plusy i minusy działań ocenianych ludzi.
Timur był absolutnie obrzydliwym typem, niegodnym przypasowania do jakiegokolwiek standardu moralnego ludzkości. Na tym stwierdzeniu kończę ten wywód, inne wnioski niech każdy wyciągnie sam.