Spaliśmy w Taszkencie, idąc zgodnie ze zmodyfikowanym planem. Plan pierwotny przewidywał, że w Taszkencie będziemy właśnie w czwartek wieczorem, a piątek przeznaczymy na wypad do Kazachstanu i zwiedzanie największego zabytku tego kraju – Mauzoleum Chodży Ahmeda Jasawiego. Było to wykonalne, Turkiestan jest oddalony jakieś 250 km od Taszkentu, a wg informacji u pośrednika wypożyczalnia pozwalała na przekroczenie granicy z Kazachstanem i Kirgistanem. Niestety, informacja okazała się nieprawdziwa, przekraczać granicy wypożyczonym autem nie można. Transportem publicznym mogłoby to być mocno ryzykowne, więc zamiast Turkiestanu pojechaliśmy do Kotliny Fergańskiej.
Trochę złapał nas leń, mogliśmy zobaczyć dziś dużo więcej. Ale, że była to ostatnia noc, chciałem przyjechać wcześnie do hotelu z basenem, który zażyczyła sobie Martyna. Niestety, hotel odwołał nam pobyt i musieliśmy wybrać taki, który basenu nie ma.
A dziś zwiedziliśmy piękny
Pałac Chudajar Chana w Kokandzie. Pałac został wybudowany w latach 70-tych XIX w., ale zniszczony podczas Rewolucji Październikowej. To, co bolszewicy zniszczyli, odbudowali częściowo 20 lat później. Obecnie pałac jest świetnie odnowiony, choć wiele izb pozostało jako pomieszczenia gospodarcze.