Geoblog.pl    stock    Podróże    Rodzinnie do RPA i okolic    Dzień w Lesotho
Zwiń mapę
2026
24
sty

Dzień w Lesotho

 
Lesotho
Lesotho, Thaba Bosiu
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1798 km
 
Lesotho miało do niedawna strasznie dziwną politykę wizową. Wielu obywateli krajów UE nie potrzebowało wizy, ale inni – w tym Polacy – musieli ubiegać się o e-wizę za niebagatelne 150 dolarów amerykańskich. Było wiele przypadków wjechania bez wizy (za łapówkę albo bazując na niewiedzy pograniczników), ale ostatnio bywało z tym coraz trudniej. Płacenie 600 dolarów za wstęp do tego kraju było wykluczone, dlatego właśnie chciałem pojechać przez Sani Pass, gdzie o taki półlegalny wjazd było najłatwiej.

Kiedy jednak przed wyjazdem zacząłem sprawdzać wymogi wizowe okazało się, że coś się zmieniło. Zarówno strona polskiego MSZ, jak i strony międzynarodowe wskazywały, że wiza już nie obowiązuje. Być może było to związane z kłopotami informatycznymi lesotyjskiego systemu e-wiz. Nieważny powód, ucieszyłem się, że możemy wjechać do Lesotho w pełni legalnie.

Na granicy nie było jednak tak prosto, pogranicznicy najwidoczniej nie wiedzieli o nowych zasadach. Czekaliśmy dobrych 20 minut, zanim potwierdzili oczywiste i dali możliwość wjazdu na 14 dni. Hurra, jesteśmy w Lesotho, 104. kraju dla mnie, 73. dla Kasi, 61. dla Adama i 55. dla Martyny.

W odróżnieniu od Eswatini, które było w sumie dość podobne do RPA, w Lesotho od razu można było zauważyć, że jesteśmy w innym kraju. Chyba z 30% samochodów stanowiły taksówki, pojawiły się znane z biedniejszych krajów Afryki małe drewniane i blaszane kioski. Ogólnie jest widocznie biedniej niż w RPA.

Oryginalnie mieliśmy spędzić w Lesotho noc, ale znaleźliśmy o połowę tańszy nocleg po stronie RPA, więc ograniczyliśmy pobyt do jednego dnia. Oprócz krótkiego wypadu do stolicy gros czasu zajęła nam wycieczka do Thaba Bosiu – serca lesotyjskiej państwowości. Tutaj właśnie spoczywa pierwszy król Lesotho i prawdziwy ojciec narodu Moshoeshoe I. Thaba Bosiu była niezdobytym miejscem, gdzie Mosheshoe założył stolicę państwa i odpierał ataki to Zulusów, to Burów, to znów Brytyjczyków. Wycieczka wymaga przewodnika (bez niego zresztą trasa nie ma sensu, opisów zwiedzanych miejsce nie ma w ogóle) i pokonania bardzo stromej drogi na górę. Na górze było już dość płasko, a ponadto wiał lekki wietrzyk. Z materialnego dziedzictwa pozostało całkiem sporo – oprócz grobu Moshoeshoe oraz jego następców m.in. jego pałac czy miejsce, gdzie obradował parlament.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (9)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
stock
Wojtek
zwiedził 57.5% świata (115 państw)
Zasoby: 712 wpisów712 2930 komentarzy2930 8635 zdjęć8635 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
18.01.2026 - 25.01.2026
 
 
30.11.2025 - 22.12.2025
 
 
08.11.2025 - 15.11.2025