Rok temu pisałem o rekordowym pod względem podróżniczym 2024 roku. Nie wiedziałem wtedy, że kolejny będzie jeszcze lepszy. To, czego udało się dokonać w mijającym roku, będzie bardzo ciężkie do powtórzenia, przynajmniej póki pracuję na etacie.
Odbyłem 18 podróży zagranicznych, co w porównaniu z 2024 jest spadkiem (było 21), ale w tym roku było znacznie więcej podróży poza Europę (8). Na Geoblogu opisałem 6 z nich.
Część podróży była tylko w weekendy, podróże zagraniczne obejmowały zwykle dwa weekendy. W ogóle w 2025 r. aż 24 weekendy spędziłem, przynajmniej częściowo, za granicą.
Byłem w następujących krajach: Malta, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Pakistan (x2), Tunezja, Czechy, Słowacja (x2), Austria, Turcja, Wielka Brytania (x2), Turkmenistan, Uzbekistan, Korea Południowa, Chiny, Filipiny, Węgry, Rumunia, Kanada (x2), Francja, Japonia, Armenia, Azerbejdżan, Irlandia, Indonezja (x2), Wietnam, San Marino, Włochy, Litwa, Kuba, Australia, Grecja. W sumie 30, więcej nawet, niż rok wcześniej. Wśród nich 8 było nowych: Pakistan, Tunezja, Turkmenistan, Uzbekistan, Chiny, Filipiny, Kuba, Australia.
Regionów NomadMania zwiedziłem 115 (wliczając Polskę), z czego 59 było nowych.
Czysty przypadek sprawił, że w 2025 r. odbyłem równo sto lotów. Znowu, rekord z 2024 pobity zdecydowanie (było 67). Myślę, że do takich liczb już się nie zbliżę, tym bardziej, że latanie nie jest nigdy moim celem.
Mój licznik miejsc z listy UNESCO też powiększył się o równo 100. Nieco mniej niż w 2024 (wtedy było 104), ale w tym roku tylko 16 było w Europie, wszystkie pozostałe poza nią. W 2025 nie udało się osiągnąć 100 odwiedzonych miejsc, bo doszło mi 5 nowo wpisanych, które odwiedziłem w latach poprzednich. I tak wynik jest fantastyczny i pewnie nie do powtórzenia.
Jeśli chodzi o UNESCO, wskoczyłem na 4 miejsce w Polsce i liczę, że w 2026 zakręcę się w okolicach obecnego nr 1. Będzie to oczywiście zależało od tego, jak dużo będzie podróżować pozostała trójka. Pozostało mi jeszcze 465 miejsc, choć są wśród nich niedostępne lub ekstremalnie drogie. Takich realnych do zobaczenia zostało około 400 plus to, co dopiszą w tym roku. Najpóźniej w marcu zamierzam przekroczyć liczbę 800 odwiedzonych miejsc z listy.
Jeśli chodzi o setki, to w 2025 przekroczyłem 100 odwiedzonych państw. Nie jest to moim podstawowym celem, nowe państwa robią się „przy okazji”.
Plany na 2026 przewidują co najmniej dwie dłuższe podróże rodzinne, z czego pierwsza już w styczniu. Zdecydowanie mniej powinno być podróży weekendowych (coraz mniej jest nieodwiedzonych miejsc w Europie) i w ogóle myślę, że rok będzie spokojniejszy, ale mam nadzieję, że jakość tych podróży mi to wynagrodzi.
Życzę wszystkim Geoblogowiczom udanego pod każdym względem 2026 roku. A przede wszystkim życzę Wam i sobie, aby Geoblog powrócił jak najszybciej do podstawowych funkcjonalności, w szczególności komentowania.