Geoblog.pl    stock    Podróże    W rosyjską Arktykę - jachtem po arktycznych morzach    Niegościnny Murmańsk
Zwiń mapę
2013
29
lip

Niegościnny Murmańsk

 
Rosja
Rosja, Murmańsk
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2108 km
 
Murmańsk to największe miasto świata położone za kołem podbiegunowym, miejsce o krótkiej i nieszczególnie ciekawej historii. Nie ma jeszcze nawet 100 lat (założono je w 1916 r.) i jako jedyny na rosyjskiej północy posiada niezamarzający przez cały rok port otwarty dla żeglugi międzynarodowej. W czasie ZSRR miasto było bazą okrętów atomowych, a i dziś jest siedzibą rosyjskiej Floty Północnej. Okręty atomowe przeniosły się wprawdzie do położonego nieco na północ Siewieromorska (miałem okazję oglądać je z morza podczas wypływania jachtu), ale długa obecność wojska odcisnęła na Murmańsku swoje piętno. Miasto jest, nawet jak na rosyjskie standardy, brzydkie i raczej odpychające, za to cenowo zupełnie nie odstaje od Warszawy (w wielu przypadkach nawet ją przewyższa). Murmańsk cierpi na choroby dotykające wszystkie rosyjskie miasta położone w trudnodostępnych miejscach – przez ostatnie kilkanaście lat stracił ponad 100 tys. mieszkańców, czyli dobrą ćwierć swojej populacji! Co ciekawe, turysta przyjeżdżając tu nie może za bardzo kręcić się po okolicy – duża część Obwodu Murmańskiego, w tym całe wybrzeże Morza Barentsa, to strefa zamknięta i obcokrajowcy muszą uzyskiwać specjalne zezwolenie, aby się tam udać. W tym przypadku zdecydowanie nie jest to warte zachodu.

Centralną częścią Murmańska jest oczywiście port, a w zasadzie kilka portów, ciągnących się kilometrami wzdłuż zatoki. W Obwodzie Murmańskim wydobywa się wiele kopalin, ale nie ma wśród nich węgla kamiennego. Mimo to, zdecydowaną większość załadunku stanowi węgiel. W murmańskim porcie leżą i czekają na przeładunek setki, tysiące ton węgla! Ogromne, kilkunasto-, a nawet kilkudziesięciometrowe hałdy „czarnego złota” są tu przerzucane na ogromne masowce.

Właśnie na takim węglowym pirsie łaskawie pozwolono naszemu jachtowi przycumować. W konsekwencji, przez cały rejs towarzyszył nam wszechobecny pył węglowy. W samym porcie było oczywiście najgorzej, ale osiadły pył nie da się tak łatwo usunąć (i powątpiewam, czy np. z lin da się usunąć w ogóle bez zastosowania radykalnych środków) i pomimo gruntownego czyszczenia pokładu sporo go pozostało i pewnie powróciło z jachtem do Polski.

Dodajmy do tego upały (jednego dnia o 23.00 było 29 stopni, ewenement rzadko spotykany tak wysoko na północy) oraz problemy z urzędnikami (o tym w kolejnych wpisach), żeby podsumować, że Murmańsk zapisał się u mnie i innych uczestników wyprawy jak najgorzej i nikt z nas nie miał ochoty dobrowolnie tam wracać.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (10)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (5)
DODAJ KOMENTARZ
mirka66
mirka66 - 2013-09-28 11:13
Troche malo symparycznie.No coz,bywa czasami i tak.
 
genek
genek - 2013-09-28 14:02
rassija eta nie jewropa , rassija eta nie azija, rassija eta rassija!!!!
 
tealover
tealover - 2013-09-29 14:26
he he, komentarz genka jest prawdziwie rosyjski :)

a dworzec rzeczywiście śliczny! uwielbiam ten kolor!
 
BPE
BPE - 2013-09-29 17:15
Rosja to nie kraj....to stan umysłu !
 
marianka
marianka - 2013-10-02 13:05
Nie wiem co ze mną nie tak, ale takie historie tylko mnie zachęcają do wyjazdu w takie miejsca;)
 
 
stock
Wojtek
zwiedził 40% świata (80 państw)
Zasoby: 531 wpisów531 2178 komentarzy2178 6402 zdjęcia6402 0 plików multimedialnych0