Geoblog.pl    stock    Podróże    Rodzinnie do RPA i okolic    Nurkowanie z rekinami
Zwiń mapę
2026
22
sty

Nurkowanie z rekinami

 
Republika Południowej Afryki
Republika Południowej Afryki, Durban Central Station
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1438 km
 
Świetnie nam szło podczas tej podróży, do tego stopnia, że zacząłem się zastanawiać, co zrobić z zaoszczędzonym czasem. Miałem aż dwa dni zapasu, które trzeba było jakoś zagospodarować. Wieczorem w hotelu w Durbanie przypomniałem sobie, że jest tu przecież świetna rozrywka, o której zresztą napomykał wcześniej Adam. Zacząłem szukać i koło 20.00 zabukowałem nurkowanie z rekinami, które miało się zacząć o 6 rano dnia następnego.

Wstaliśmy wyjątkowo wcześnie jak na nas, bo trochę po 4.00. Było to konieczne, bo o 6.15 musieliśmy się stawić w oddalonym od Durbanu o godzinę drogi ośrodku nurkowym.

Na miejscu jednak trochę poczekaliśmy, bo mieliśmy wypłynąć jako druga ekipa tego dnia. W pierwszej było jakieś 8 osób, w drugiej oprócz naszej czwórki też były jeszcze cztery inne osoby. Kiedy przyszła nasza kolej wypłynęliśmy na środek oceanu małą łódką. Wystarczyło wypłynąć jakieś 100-200m od brzegu (fale były całkiem spore, tak 1,5-2m), aby skiper zarządził zrzucenie kamizelek ratunkowych. Bez kamizelek zaczęła się zabawa – kazał się dobrze trzymać linki i dał ostro gazu po falach. Ostra jazda trwała jakieś 20 minut i naprawdę wymagała mocnego trzymania się. Niestety nie wszyscy znieśli to dobrze, Adam poczuł chorobę morską i większość czasu spędził leżąc na podłodze.

W końcu przyszła nasza kolej i weszliśmy do niewielkiej klatki. Obsługa co i rusz rzucała do wody kawałki ryby, rekinów przypłynęło kilka, i to całkiem sporych – największe miały tak ze dwa i pół metra długości. Wszystkie należały do jednego gatunku tawrosz piaskowy lub z angielska ragged-tooth shark. Tawrosze są na ogół łagodne, choć w historii zdarzyło się ponad 30 niesprowokowanych ataków na ludzi. Mimo tego jest to skrajnie rzadkie, można bez problemu z nimi pływać i bez klatki, co fotograf z obsługi zresztą robił. W RPA można pływać z rekinami bez klatki, jest to jednak nieznacznie droższe. W naszym przypadku i tak byliśmy skazani na klatkę, nikt oprócz mnie nie potrafi aż tak dobrze pływać. Klatka jest dość niewygodna, nie można się w niej zanurzyć głębiej niż na może niecały metr, ale widoki są przednie. Doświadczenie super, na pewno warte swojej ceny (za 4 osoby zapłaciłem koło 1150 zł).

Po rekinach wjechaliśmy sobie na chwilę do Prowincji Przylądkowej Wschodniej, a potem do prywatnego rezerwatu Lake Eland w wąwozie rzeki Oribi. Lake Eland przyciągnęło nas przede wszystkim spektakularnym mostem wiszącym, przeciągniętym nad jednym z pomniejszych wąwozów rzeki Oribi. Sam główny wąwóz jest jednym z głębszych w Afryce – rzeka znajduje się 400 metrów poniżej – i oferuje wspaniałe widoki.

Na koniec dnia udaliśmy się jeszcze na przedmieścia Durbanu, do miejscowości Ohlange. W Ohlange mieści się niepozorne, ale bardzo ważne dla historii RPA miejsce – pierwsza w historii szkoła średnia w RPA założona w 1901 r. przez czarnego dla czarnych. Założycielem był nie byle kto, bo John Dube, pierwszy przywódca Afrykańskiego Kongresu Narodowego. Czasy Johna Dube przypadły na formowanie się najważniejszych rasistowskich ustaw Związku Południowej Afryki, w tym niesławnej Ustawy ziemskiej dla tubylców z 1913 r., dającej podwaliny pod apartheid. Dube walczył metodami pokojowymi – politycznie i poprzez edukację swoich ziomków. Jego grób znajduje się na terenie kompleksu szkoły.

Znaczenie szkoły w Ohlange było tak wielkie, że Nelson Mandela wybrał ją do oddania swojego głosu w pierwszych nierasistowskich wyborach w RPA w 1994 r. Po głosowaniu podszedł do grobu Duba i wypowiedział słynne słowa: „Panie Prezydencie, przyszedłem zaraportować, że Afryka Południowa jest dziś wolna”.

Szkoła według internetów jest otwarta do 15.00, ale przyjechaliśmy o 16.30 i bez problemu otworzono nam wszystkie interesujące miejsca, w tym nieco podniszczony dom-muzeum Johna Dube’a i jeden z budynków szkoły, w którym właśnie odbywały się wybory. Szkoła jest aktywna do dzisiaj, choć boryka się z problemami finansowymi.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (24)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
stock
Wojtek
zwiedził 57.5% świata (115 państw)
Zasoby: 712 wpisów712 2930 komentarzy2930 8635 zdjęć8635 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
18.01.2026 - 25.01.2026
 
 
30.11.2025 - 22.12.2025
 
 
08.11.2025 - 15.11.2025